Blog > Komentarze do wpisu

Zastygłe w czasie

Nie będzie już srebrzystych kwiatów zimy.
Ludzie postanowili się ich pozbyć.

powojnik pnący (Clematis vitalba)

Gdy je niszczono, powojniki pnące (Clematis vitalba) były na różnych etapach rozwoju. Wśród uschniętych resztek, wciąż wiszących na ogrodzeniu, dostrzegłam zarówno tworzące się puchate owocostany, jak i pączki kwiatowe:

powojnik pnący (Clematis vitalba)

Tylko jedna roślina jeszcze żyła - i nawet kwitła, mimo drugiej połowy września:

powojnik pnący (Clematis vitalba)

Okropnie smutno mi z tego powodu. Tym bardziej, że teraz świetnie widać, jak wygląda teren za płotem. A piękny nie jest. I od niszczenia roślinności (co dzieje się systematycznie od paru lat) urody mu nie przybędzie.

sobota, 04 października 2014, radzido
Komentarze
2014/10/04 19:48:54
szkoda, a zdjęcia ładne.
-
2014/10/04 20:16:09
Zniszczyli kolejne chwastowisko? :/

U mnie to na odwrót jest, mogliby ludzie wykosić od czasu do czasu drogę polną, albo miedzę, nie musiałbym się przebijać przez gęste chaszcze...
-
2014/10/04 21:25:09
Winrich, dzięki.
Vitoos, niszczą je już od paru lat, systematycznie. :( Tym bardziej mi przykro, że to było moje pierwsze i najbardziej ulubione. Właśnie w tamtym miejscu siedem lat temu zaczęła się moja przygoda z chwastami i robaczkami.
Wiem, wiem, na wsi to inaczej wygląda, wszystkiego jest raczej za dużo. ;)
-
2014/10/04 21:50:58
Niektórzy ludzie mają dziwne wyobrażnie na temat porządku...
Bardzo ładne zdjęcia, szczególnie drugie :-)
-
2014/10/04 22:32:54
Znam ten ból :/ Miałam takie same odczucia, gdy wycięto wielką dziką różę przy mojej ulicy. Przy tym samym budynku przy ścianie narożnej rośnie na rozwalającej się siatce wielki powojnik. Pewnie w końcu nadejdzie dzień, gdy pnącze wytną i postawią nowiutką siatkę (taką samą, jaka stoi obok pustego poletka po dzikiej róży).
-
2014/10/04 23:22:52
zdjątka przyjemne dla oczu.

A co do niszczenia roślinności... cóż, ludzie mają różne gusty. Od paru lat obserwuję jak okolica mojego domu rodzinnego się intensywnie zabudowuje. I wiesz co? Dominujący (obecny na jakiś 90% nowych ale też i starych działek) układ to całe mnóstwo trawy połączone z całym mnóstwem kostki betonowej (brukowej) i okolone to wszystko jest tujami. Jak dla mnie padaka, bo po co wyprowadzać się z bloków jeśli się nie może wyjść poza pewne schematy, ale - jak sam wspomniałem - ludzie mają różne gusty. A czasami nie dość różne ;-P
-
2014/10/05 09:46:15
bo ludziom wciąż brakuje choć nieco wyobraźni i wiedzy przyrodniczej. Najlepiej wszystko zniszczyć, rozwinąć trawę z rolki, wysypać kolorowymi wiórami lub żwirem i posadzić smętne tuje... Mamy świetne prawo, doskonałe plany miejscowe, gdzie wyrysowano pasy zieleni wszelkiej i określono procent zabudowy, a potem trwa radosna twórczość wszelkich gwałtów na przyrodzie i pokazywanie ludzkiej zwyczajnej głupoty. Ale jako niepoprawny optymista wierzę, że ludzie ockną się i przestaną bezmyślnie niszczyć przyrodę ale będą słuchać, widzieć i myśleć...
-
2014/10/05 10:55:08
Fajne puchate kuleczki :)
Ludzie niszczyli, niszczą i niszczyć będą...ja niestety nie jestem optymistą jak leśniczy :/
-
2014/10/05 15:21:36
1 i 3 miodzio :)
u mnie ostatnio "czyścili" rzeczkę przepływającą przez park
kosiarkami wycieli tataraki, strzałki wodne, pałki, powyrywali grążele :/
a opony, butelki i stare wózki nadal zalegają w korycie :/
-
2014/10/05 17:55:51
Cieszę się, że wpis wywołał tak żywy odzew. :) I dziękuję wszystkim, którym podobały się zdjęcia. :)
A co do meritum. To ogrodzenie i ten teren w 2007 roku wyglądały tak:
chwastowisko.wordpress.com/2008/06/29/fort-traugutta2/
Jeszcze jedno zdjęcie z tamtych czasów:
fotoforum.gazeta.pl/photo/7/qd/he/r5t3/1eawZcDAh63Fc1JdeX.jpg
Do dziś zmieniło się niewiele. Poza tym, że do środka już dostać się nie można, no i poza tym, że systematycznie ubywa roślinności, właściwie zostały już tylko same drzewa. Bo co tam jakieś remonty - najważniejsze to pozbyć się chwastów.
A chwastów, owszem, było tam naprawdę dużo, prawdziwy raj:
fotoforum.gazeta.pl/photo/7/qd/he/r5t3/C5B3YMpOGhQiJEoYzX.jpg
Pogodziłabym się z ich koszeniem, gdyby działo się tam cokolwiek więcej - ale nie dzieje się nic. To jest to samo podejście, o którym napisał Razowy. Roślinność jest be i trzeba jej się pozbyć w pierwszej kolejności. A ludzkie śmieci i ruiny już nikomu nie przeszkadzają.
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...