Blog > Komentarze do wpisu

Ideał męskości

Ich panny są niezwykle wymagające.
Kawaler musi być jak malowanie.

Kaczka mandarynka, samiec

Kaczka mandarynka, samiec

Kaczka mandarynka to ptak pochodzący z Dalekiego Wschodu. W Europie nie był spotykany aż do XVIII wieku, gdy zaczęto go hodować ze względu na wyjątkową urodę samców. Hodowle już dawno odeszły w przeszłość, ale mandarynki tu i ówdzie zostały. I wciąż mają się dobrze.

piątek, 05 maja 2017, radzido
Komentarze
2017/05/05 22:18:38
Ale jest piękny! :)
-
2017/05/06 07:17:27
No, no, sam bym na niego poleciał :)
-
2017/05/06 07:45:36
Cudownej urody kawaler:)
-
2017/05/06 17:32:15
Byłam pewna, że docenicie jego urodę, bo on się po prostu nie może nie podobać. :)
-
2017/05/06 18:22:09
Jak tu nie podziwiac takiego mandarynka :)
-
2017/05/06 19:47:46
No pewnie. Ja też podziwiam. :)
-
2017/05/06 21:27:06
W końcu doczekałam się wpisu mandarynkowego! ;) Piękny portrecik, a drugie zdjęcie niezmiernie ciekawe ze względu na odbicie :)
-
2017/05/07 10:46:54
na "moim" jeziorze przy leśniczówce przez chyba 3 lata przebywała para karolinek, też są śliczne ale mandarynek bardziej efektowny, szczególnie w Twoim obiektywie
-
2017/05/07 16:35:41
Fotoart, ano, doczekałaś się. ;) Drugie zdjęcie wybrałam spośród licznych podobnych, bo tu odbicie było najbardziej kolorowe. Gdy je robiłam, jeszcze nie wiedziałam, że uda mi się sfotografować mandarynka z bliska.
Leśniczy, czyli spodobała im się okolica i Twoje jezioro, czemu się wcale nie dziwię. :) Karolinki tylko trochę ustępują urodą mandarynkom, bardzo żałuję, że do Warszawy nie zaglądają (chyba).
-
2017/05/08 16:38:14
Tylko tego jednego spotkałaś? Podobno jest ich mnóstwo w Łazienkach. Nie siedziały na trawie nad wodą?
-
2017/05/08 17:58:46
Jednego (o ile był to ten sam, bo widziałam go najpierw na drzewie, a potem na stawie). Po Łazienkach przewalały się wtedy takie tłumy, że gdybym była mandarynką, na pewno nie siedziałabym na trawie nad wodą. :/
-
2017/05/08 18:58:44
Teraz wszystko jasne. Na pierwszy raz wystarczy jeden ;)
-
2017/05/08 21:06:43
Na długo musi jeden wystarczyć, bo nie przewiduję ponownej wyprawy w tamte rejony. ;)
-
Gość: al-vi, 5.174.188.*
2017/05/09 21:09:58
śliiiczny:) i pełen gracji:)
One sprawiają wrażenie takich subtelnych i delikatnych,zwłaszcza jak się do tego doda ten cieniutki cichutki głosik:) ale....na oczy własne widziałam,jak dzielnie potrafią odpędzać od jedzenia gołębie a nawet wrony:)
Ja miałam szczęście ostatnimi czasy dwukrotnie ominąć ten najdzikszy tłum i jak tak na nie popatrzyłam...to zdaje mi się,że w Łazienkach przebywa znacznie więcej panów niż pań i że nie wszyscy mają pary,ale też moze być zupełnie inaczej,bo nie wiem przecież jaka ilość pań siedzi teraz w gniazdach na jajach.
A propos Karolinek,spieszę donieść,że dokładnie 1 listopada roku 2015 widziałam jednego Karolinka w Parku Skaryszewskim,na pierwszym jeziorku,licząc od ronda.Potem już nie widziałam,więc pojęcia nie mam czy tam gdzieś jeszcze jest, czy nie.
-
2017/05/10 21:02:32
:)) Głosika nie słyszałam i może dobrze, że nie. ;)
A ja w ogóle nie widziałam żadnej pani, czemu zresztą się nie dziwię, bo one znacznie mniej rzucają się w oczy. Wystarczy, że przycupną pod krzaczkiem lub na drzewie i już tak jakby ich nie było. To był dopiero początek kwietnia, więc chyba zbyt wcześnie na wysiadywanie.
Ooo, czyli karolinki odwiedzają Warszawę i szansa na spotkanie jest. Cieszę się. :)
-
2017/05/10 21:11:19
Szkoda, że nie chcesz spotkać więcej mandarynek :(
-
2017/05/10 21:35:36
Wolę spotkac więcej różnych robaczków. ;)
-
Gość: al-vi, 5.174.188.*
2017/05/11 00:21:08
oj...głosik,jakkolwiek miły,to trochę mało męsko się kojarzy:) taki cieniutki i subtelny.Słyszałam takie porównanie,że to brzmi jak popiskiwanie radaru jakiegoś...ale odnieść mi się trudno,jako,że nie przypominam sobie jak popiskuje radar:)
To prawda ,że panie trudniej zauważyć, a nawet całkiem trudno,jak się gdzieś w bezruchu przyczają:) Chyba tak,chyba było za wcześnie zważywszy na te chłody arktyczne.
A propos tłumów jeszcze...jak kiedyś przypadkiem trafiłam w samo epicentrum takiego łazienkowskiego tłumu....to mnie to skutecznie zniechęciło do odwiedzin na bardzo długo:) Co się tam wtedy wyprawia...ten tylko wie,kto doświadczył:)Na pewno nie sprzyja to kontemplowaniu przyrody i w ogóle...jakiemukolwiek skupieniu.
-
2017/05/11 19:03:02
Popiskiwanie radaru? Coś mi to mówi, oglądał człowiek w życiu trochę filmów. ;) Hmm, takiego dźwięku po kaczce bym się nie spodziewała, szczególnie po kaczce płci męskiej. ;)
Mam wrażenie, że za mojej bytności w Łazienkach tłumy były przeogromne nawet jak na tamto miejsce. Na pewno pamiętasz primaaprilisową pogodę - słońce i niemalże upał. Cała Warszawa udała się wtedy do łazienkowych wód. ;) Swoją drogą, nieźle nas ten 1 kwietnia zrobił w konia, wydawało się, że dalej już nic tylko sama piękna wiosna, a tymczasem... Echh. :/
-
2017/05/11 20:39:36
To może zrobimy wymianę?
Przyślij mi dwie mandarynki, a ja wyślę Tobie kilka motylków ;)
-
2017/05/12 21:23:28
Niee, ja zbieram tylko warszawskie robaczki. ;)
-
2017/05/14 20:50:08
Gdy zamieszkają w Warszawie, to będą warszawskie ;)
-
2017/05/15 19:53:43
Niestety, to tak nie działa. ;)
-
2017/05/15 22:17:12
Twoja strata ;)
-
2017/05/16 20:57:28
Aha. ;)
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...