Blog > Komentarze do wpisu

Kwestia smaku

Bardzo lubię kapustę. Ale zielonego nie tykam.
Te żółte kawałki są zdecydowanie najlepsze.

bzyg prążkowany (Episyrphus balteatus)

Mamy w tym roku kolejną inwazję bzygów prążkowanych (Episyrphus balteatus), podobną do tej sprzed 6 lat. Tak jak wtedy, spotykam je na każdym kroku. Żółty wydaje się ulubionym kolorem tego gatunku. Któregoś dnia widziałam aż cztery osobniki, objadające się jednym niewielkim kwiatkiem pępawy. Z trudem się na nim mieściły, ale musiał smakować wyjątkowo, bo wokół rosło dużo więcej takich samych.

poniedziałek, 17 lipca 2017, radzido
Komentarze
2017/07/18 10:48:00
Cudowne ujęcie, gratuluję:)
-
2017/07/18 17:10:04
W miłych okolicznościach przyrody zechciał pozować ;) Przyznam, że i u mnie, ale dopiero kilka dni temu pojawiło się ich znacznie więcej, niż było wcześniej. I wcześniej w tym roku i wcześniej w poprzednim roku ;)
-
2017/07/18 21:03:48
Redfuchsia, dziękuję bardzo i cieszę się, że Ci się spodobało. :)
Vitoos, ano, okoliczności były całkiem przyjemne. :) Nie wiem czy dobrze zrozumiałam Twój skomplikowany wywód, ale wyszło mi, że u Ciebie też jest więcej prążkowańców niż zwykle. ;)
-
2017/07/18 21:09:40
Bardzo ładny portrecik :)
Od ponad tygodnia nie byłam na mojej łące, więc nie wiem, czy bzygi prążkowane pojawiły się. Nigdy nie słyszałam o takiej roślinie.
-
2017/07/18 21:14:32
Tak, tak, doskonale zrozumiałaś ;) W tym roku dopiero teraz jest więcej. A w zeszłym było mało, czyli jeszcze mniej niż teraz obecnie jest :D :D
-
2017/07/18 21:53:36
Fotoart :) U nas prążkowańce są wszędzie, nie trzeba im do tego łąki. Wystarczy parę nieskoszonych kwiatków na trawniku. ;)
Zakładam, że o kapuście słyszałaś, więc pewnie masz na myśli pępawę? To jeden z tych nieodróżnialnych (prawie) od siebie żółtych astrowatych, o kwiatkach w typie mniszka.
Vitoos, niech będzie, że zrozumiałam, ale bardzo proszę, już nic więcej na ten temat nie tłumacz, bo mi się rozum zawiąże na dziesięć supłów i nigdy nie dam rady ich rozwiązać. :D
-
2017/07/19 21:02:50
Na moim osiedlu przy ulicach nie ma niekoszonych trawników. Jeśli nawet rośliny zdążą urosnąć między koszeniem, to są zbyt niskie dla mnie, żeby pochylać się nad nimi.
Na łące trawy teraz są tak wysokie, że sięgają nawet do mojej głowy, a wszystkie inne rośliny kwitnące sięgają mi przynajmniej do kolan.
Chyba źle zrozumiałam Twój wpis. Myślałam, że na zdjęciu jest pępawa, która nalezy do kapustowatych.
Dzisiaj na mojej łące widziałam bzyga prążkowanego. Siedział na krwawniku. Gdy do niego podeszłam, to uciekł :(
-
2017/07/19 21:22:51
Aha, wygląda na to, że źle zrozumiałaś. Najwyraźniej mój opis nie był wystarczająco jasny. :/
Prążkowaniec na krwawniku? Zadziwiające, one rzadko odwiedzają białe kwiatki. Szczególnie, gdy w zasięgu wzroku mają jakieś żółte lub różowe.
U mnie też te bzygi są okropnie płochliwe w tym roku. Mam wrażenie, że w czasie poprzedniej inwazji takie nie były.
-
2017/07/21 11:48:37
Na mojej łące teraz kwitnie mało żółtych kwiatów. Zdarzają się pojedyncze w typie jastrzębców, a najwięcej jest lucerny. Poza tym rośnie dużo różowych chabrów.
-
2017/07/21 13:11:17
Potwierdzam, bzygów ci u nas dostatek. Z niewiadomych przyczyn mamy jeszcze setki rusałek pawików. Zielone jest dobre do jedzenia, żółte czasem też (banan), ale najlepszy jest kotlet :-)
-
2017/07/21 21:15:26
Fotoart, w typie jastrzębców to może być prosienicznik, brodawnik lub właśnie pępawa. One są najpospolitsze. A różowe chabry są fajne i bardzo je lubią owady, więc dobrze, że jest ich tyle na Twojej łące. :)
Botanik, u nas prążkowańce już jakby się kończą. Szkoda. Natomiast pawików raczej brak, ale może po prostu nie bywam tam gdzie one.
E tam, kotlet. Najlepszy jest kurczak pieczony. ;)
-
2017/07/22 21:03:19
Radzido :D :D
-
2017/07/22 21:13:15
Całe szczęście, że czas prążkowańców przemija, uff. :D
-
2017/07/23 21:07:42
Różowe chabry najbardziej lubione są przez polowce szachownice :)
Jak chodzi o pawiki, to widziałam ich bardzo dużo tydzień temu w OB UW i wczoraj wzdłuż torowiska w Rezerwacie Przyrody Cisy Staropolskie.
-
2017/07/23 21:37:48
Aha, obserwowałam polowce na bielańskich chabrach, widać było, że za nimi przepadają.
U nas też pawiki się pojawiły, w ten weekend widziałam ich sporo. Wszystkie w jakimś wariackim powietrznym tańcu. ;)
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...