Blog > Komentarze do wpisu

Menu dorosłego

W dzieciństwie zmuszali mnie do jedzenia liści.
Na szczęście ten etap życia mam już za sobą.

ogończyk śliwowiec (Satyrium pruni)

Ten niewielki motyl to ogończyk śliwowiec (Satyrium pruni) z rodziny modraszkowatych. Zapuszczał trąbkę w kwiatki ligustru i tak był tym zaabsorbowany, że zupełnie nie zwracał na mnie uwagi. Sądząc po idealnym stanie strzępin na skrzydłach, całkiem niedawno wyszedł z poczwarki.

niedziela, 02 lipca 2017, radzido
Komentarze
2017/07/02 20:28:42
Na zdjęciu ładny, a w realu pewnie bym nawet nie zwróciła uwagi.
:)
-
2017/07/02 20:42:30
Hoho, tyle ich u Ciebie lata, wielkich i kolorowych? ;)
-
2017/07/02 23:26:17
Rewelacyjny portrecik pięknego motylka! :) Nigdy nie widziałam takiego na żywo.
-
2017/07/03 07:39:07
Mlodziniec w akrobatycznej pozie...lubie motylki :))
-
2017/07/03 18:07:08
Jako dziecko to miał właśnie najlepiej, bo zjadł byle co, byle to było zielone ;) A teraz musi się rozglądać za kwiatkami. Choć walory estetyczne spożywania posiłków na pewno lepsze ;) Fajne foto ;)
-
2017/07/03 21:23:39
Fotoart :) A ja już go kiedyś spotkałam, ale pokazał mi wtedy tylko swój ogonek. ;)
Elia, trudno motylków nie lubić, są śliczne, sympatyczne i kolorowe. :)
Vitoos, byle co to nie, bo zielone musiało być śliwą, czeremchą, maliną lub jarząbem. ;) Kwiatki łatwiejsze w jedzeniu, robi się śluuuuumpf i już, nic gryźć nie trzeba. ;)) Dzięki. :)
-
2017/07/03 21:37:44
A propos śluuuuumpf, to zrobiłaś mi smaka na jakiegoś zmrożonego szejka :)
-
2017/07/03 21:40:52
Noo, to smacznego. :) Tylko weź do niego jakąś porządnie szeroką słomkę, fajniej będzie ślumpfać. ;)
-
2017/07/03 21:46:35
A teraz spotkałaś go w parku, w jakimś ogródeczku czy przy ulicy?
-
2017/07/03 22:09:02
Przy ulicy. Spójrz, to jest ten ligustrowy żywopłot.
-
Gość: al-vi, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/07/04 00:16:03
Cudowny w swej delikatności i urodzie i uroku osobistym:) Prześlicznot jednym słowem:) aż się Mu napatrzeć nie można:) kiedyś tam spotkałam,ale od dawna już nie....mniejsza.Bo bardziej chcę się przywitać i Cię uściskać:) i powiedzieć,że jestem,pamiętam,czuwam:) i myślę o Tobie najserdeczniej i dziękuję.
za co,to może następnym razem:)
-
2017/07/04 21:05:53
:)) Cieszę się, że jesteś. Bądź dalej. :)
-
2017/07/05 10:47:01
O rety, w takim ruchliwym miejscu spotkać ogończyka, to trzeba mieć wielkie szczęście! Chyba w niedalekiej odległości znajduje się ogród ze śliwą?
-
2017/07/05 21:01:28
Niee, tu nie ma żadnych ogrodów, to rzut beretem od Placu Bankowego. :) Mirabelka to też śliwa, a ich w okolicy dostatek. Może z którejś z nich się wziął.
-
2017/07/05 21:08:22
Gruba rurka to podstawa, żeby się nie namęczyć ;)
-
2017/07/05 21:28:50
No tak, pewnie masz w tym już wprawę. ;))
-
2017/07/05 21:49:40
Na mojej łące też rośnie kilka mirabelek, ale te motylki tu nie bywają.
-
2017/07/05 21:55:04
A może bywają, tylko jeszcze ich nie spotkałaś. :)
-
2017/07/07 18:52:06
Może fruwają wtedy, gdy mnie tam nie ma ;)
-
2017/07/07 20:58:50
Jest to prawdopodobne. ;)
-
2017/07/21 13:19:05
Jako dziecko to ja tran musiałem pić :-) Przepiękny motyl, idealnie uchwycony. Gdyby te modraszkowate były wielkości rusałek zakasowałyby swoim wyglądem resztę motylej konkurencji. A tak to cieszą tylko fanatyków makro :-) Ja mam na ich punkcie lekką obsesję, szczególnie że 99% modraszków z moich zdjęć okazuje się być ikarami :-) A ja chcę nowych gatunków!
-
2017/07/21 21:23:33
Też musiałam. Okrrrrrropne świństwo. :/ Ale za to zdrowe. ;)
Dzięki. :) Popieram Twoją opinię o zakasowaniu. I też zawsze biegam za każdym modraszkiem z nadzieją, że okaże się czymś innym niż ikar. Niestety, trafiają mi się najwyżej wieszczki i argiadesy, eech.
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...