piątek, 06 kwietnia 2007

Wielkanoc za progiem, a wiosna wciąż w powijakach. Mimo złocących się tu i ówdzie forsycji, bielejących drzewek owocowych i czerwonawych owadów przemykających wśród traw, w przyrodzie dominuje szarość. Czas więc na kolejne kolorowe wspomnienie.
Kilka lat temu zupełnym przypadkiem kupiłam nasiona nemezji. Okazały się wspaniałym nabytkiem. Niewielkie, różnobarwne, jakby akwarelą pomalowane kwiatki, towarzyszą mi od tamtej pory każdego lata.

nemezje

czwartek, 05 kwietnia 2007

Oryginalnie biała kora, drżące na wietrze liście, gałęzie melancholijnie zwieszające się ku ziemi. Dzięki tym cechom zaliczane są do najbardziej lubianych w Polsce drzew.
Małe wymagania powodują, że brzozy przyjmują się i mogą rosnąć niemal wszędzie. Nawet na rusztowaniu zamontowanym dziesięć metrów nad ziemią. Szczęściary. Tu z pewnością nic nie zasłoni im słońca.

napowietrzne brzozy

Tagi: Warszawa
18:45, radzido , widoki
Link Komentarze (13) »
środa, 04 kwietnia 2007

W osiedlowym stawku zamieszkała para kaczek. Nie przeszkadzają im ani kręcący się w pobliżu ludzie, ani przejeżdżające samochody. Pływają leniwie po 10m² wody, przechadzają się po kamienistym brzegu, skubiąc nieliczną jeszcze roślinność, a czasem odlatują, zapewne do pobliskiego parku, gdzie mogą liczyć na większą ilość pożywienia.
Czy za jakiś czas doczekamy się stadka malutkich kaczuszek? Byłoby to pierwsze tego rodzaju wydarzenie w historii osiedla.

kaczki

wtorek, 03 kwietnia 2007

Kwietniowa wiosna w całej pełni, a gdzie nie spojrzeć, oczy napotykają śnieżną biel. To na szczęście nie powrót zimy, lecz kwitnące drzewka owocowe z rodziny różowatych, jakich wiele w różnych punktach miasta.
Podobnie jak forsycje, zakwitają przed wypuszczeniem pierwszego zielonego listka. Może dlatego wygladają tak pięknie. I tak niewinnie.

białe drzewo

poniedziałek, 02 kwietnia 2007

Wśród niepozornej jeszcze roślinności życie wre już na całego. Na zielonym tle łatwo dostrzec przemykające owady z charakterystycznym wzorem na grzbiecie. Trupia czaszka? A może rytualna indiańska maska?
O tej porze roku kowaliki ponoć nieustannie oddają się miłosnym igraszkom. Niestety, ten, którego udało mi się uchwycić, najwyraźniej był singlem.

kowal bezskrzydły

niedziela, 01 kwietnia 2007

Wiele maleńkich roślin skrywa się w parkowej trawie. Tylko za pomocą lupy można w pełni docenić ich urodę.
Ignorując wpojoną od dzieciństwa zasadę "Nie deptać trawników!", pośród znanych mi już i wszechobecnych białych kwiatków gwiazdnicy, dostrzegłam także coś niebieskiego. Rosło całymi kępkami, dumnie eksponując swe lilipucie pręciki w otoczeniu czterech pręgowanych płatków.

coś niebieskiego

sobota, 31 marca 2007

Wiosna to pora nieustannych zagadek. Obserwując pękające pąki na gałęziach drzew, zadaję sobie pytanie: co z tego wyrośnie? Czy będzie to rozłożysty liść kasztanowca, owalny topoli, a może przybierze kształt charakterystyczny dla klonu?
Dla takich chwil warto nie być specjalistą, umiejącym rozpoznać gatunek drzewa po kształcie korony i bruzdowaniach pnia.

co z tego wyrośnie?

piątek, 30 marca 2007

Pasożytuje na drzewach, wysysając z nich wodę i sole mineralne, a jednak jest uważana za świętą roślinę. Zawieszenie jej nad drzwiami przed Bożym Narodzeniem zapewnia pomyślność na cały rok. Śnienie o pocałunku pod nią wróży nowy, szczęśliwy związek.
Skąd wzięły się na całym świecie nad wyraz pozytywne opinie o jemiole? Nie wiem. Lecz niewykluczone, że niektóre topole mają na ten temat zupełnie inne zdanie.

jemioła

czwartek, 29 marca 2007

Pojawiła się znienacka dwa lata temu. Zakwitła, zanim zdążyłam zauważyć jej maleńkie listki w gąszczu innych roślin. Miniaturowe, niebieskie, niesłychanie liczne kwiatki podbiły moje serce. Lobelia.
Cieszyła oczy niemal do końca wyjątkowo ciepłego listopada. Potem nadeszło to, co musiało nadejść. Zmarzła i zwiędła. Już nie powróciła. 

lobelia

środa, 28 marca 2007

Zakwitły już forsycje. Na razie skromnie i nieśmiało, lecz przy tak pięknej pogodzie jaka panuje ostatnio, za parę dni całe krzaki z pewnością obsypią się złotem.
Widok rozwijających się kwiatków forsycji stanowił dla mnie zawsze pierwszą oznakę nadejścia prawdziwej wiosny. Przechodząc obok, pogłaskałam dziś żółty płatek. Na szczęście.

forsycja

| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...