wtorek, 10 kwietnia 2007

Zazieleniło się w doniczce. Mnóstwo malutkich roślinek wyjrzało na światło dzienne. Równocześnie, jakby się zmówiły. Wyciągają w górę cienkie łodyżki, ciekawe świata, w którym przyszło im żyć. Na czubkach pierwszych listków wciąż jeszcze pracowicie dźwigają brązowe łupinki.
Torebka z nasionami opatrzona była napisem "Lobelia zwisająca". Prawda to czy nie? Na razie nic na to nie wskazuje. Wykiełkowały po tygodniu zamiast po dwóch.

lobelia wykiełkowała

poniedziałek, 09 kwietnia 2007

Od wielu lat rośnie w moim domu. Długie pędy pełne błyszczących liści malowniczo zwieszają się w dół. Kwitnie często, obficie i nad wyraz osobliwie. W myślach nazywam ją bluszczem, choć oczywiście z tym gatunkiem nie ma nic wspólnego.
To kolejna z roślin-zagadek. Widuję podobne tu i ówdzie, więc nie jest rzadkością. Lecz nie spotkałam dotychczas nikogo, kto potrafiłby powiedzieć, jak się nazywa.

co to może być?

niedziela, 08 kwietnia 2007

W dzieciństwie zdarzyło mi się widzieć kolec opuncji pod mikroskopem. Jego końcówka jest zwieńczona przemyślnymi haczykami, po wkłuciu zakleszczającymi się pod skórą i przez to niezwykle trudnymi do usunięcia.
Tak więc lepiej trzymać się od opuncji z daleka. Choć to niełatwe, gdy tyle stoi ich wokół. Na przykład ta, o imponującej nazwie - Opuntia tuna monstruosa.

Opuntia tuna monstruosa

sobota, 07 kwietnia 2007

Z ozdabianiem wielkanocnych jaj jest podobnie jak z przyglądaniem się z bliska kwitnącym chwastom. Budzą się w człowieku opory. No bo jak tu popsuć taką kolorową, uśmiechniętą mordkę?
Na szczęście lodówka pełna, głód mi nie grozi. Wesołych Świąt.

wesołe jajko

piątek, 06 kwietnia 2007

Wielkanoc za progiem, a wiosna wciąż w powijakach. Mimo złocących się tu i ówdzie forsycji, bielejących drzewek owocowych i czerwonawych owadów przemykających wśród traw, w przyrodzie dominuje szarość. Czas więc na kolejne kolorowe wspomnienie.
Kilka lat temu zupełnym przypadkiem kupiłam nasiona nemezji. Okazały się wspaniałym nabytkiem. Niewielkie, różnobarwne, jakby akwarelą pomalowane kwiatki, towarzyszą mi od tamtej pory każdego lata.

nemezje

czwartek, 05 kwietnia 2007

Oryginalnie biała kora, drżące na wietrze liście, gałęzie melancholijnie zwieszające się ku ziemi. Dzięki tym cechom zaliczane są do najbardziej lubianych w Polsce drzew.
Małe wymagania powodują, że brzozy przyjmują się i mogą rosnąć niemal wszędzie. Nawet na rusztowaniu zamontowanym dziesięć metrów nad ziemią. Szczęściary. Tu z pewnością nic nie zasłoni im słońca.

napowietrzne brzozy

Tagi: Warszawa
18:45, radzido , widoki
Link Komentarze (13) »
środa, 04 kwietnia 2007

W osiedlowym stawku zamieszkała para kaczek. Nie przeszkadzają im ani kręcący się w pobliżu ludzie, ani przejeżdżające samochody. Pływają leniwie po 10m² wody, przechadzają się po kamienistym brzegu, skubiąc nieliczną jeszcze roślinność, a czasem odlatują, zapewne do pobliskiego parku, gdzie mogą liczyć na większą ilość pożywienia.
Czy za jakiś czas doczekamy się stadka malutkich kaczuszek? Byłoby to pierwsze tego rodzaju wydarzenie w historii osiedla.

kaczki

wtorek, 03 kwietnia 2007

Kwietniowa wiosna w całej pełni, a gdzie nie spojrzeć, oczy napotykają śnieżną biel. To na szczęście nie powrót zimy, lecz kwitnące drzewka owocowe z rodziny różowatych, jakich wiele w różnych punktach miasta.
Podobnie jak forsycje, zakwitają przed wypuszczeniem pierwszego zielonego listka. Może dlatego wygladają tak pięknie. I tak niewinnie.

białe drzewo

poniedziałek, 02 kwietnia 2007

Wśród niepozornej jeszcze roślinności życie wre już na całego. Na zielonym tle łatwo dostrzec przemykające owady z charakterystycznym wzorem na grzbiecie. Trupia czaszka? A może rytualna indiańska maska?
O tej porze roku kowaliki ponoć nieustannie oddają się miłosnym igraszkom. Niestety, ten, którego udało mi się uchwycić, najwyraźniej był singlem.

kowal bezskrzydły

niedziela, 01 kwietnia 2007

Wiele maleńkich roślin skrywa się w parkowej trawie. Tylko za pomocą lupy można w pełni docenić ich urodę.
Ignorując wpojoną od dzieciństwa zasadę "Nie deptać trawników!", pośród znanych mi już i wszechobecnych białych kwiatków gwiazdnicy, dostrzegłam także coś niebieskiego. Rosło całymi kępkami, dumnie eksponując swe lilipucie pręciki w otoczeniu czterech pręgowanych płatków.

coś niebieskiego

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...