środa, 16 maja 2007

To tak się niewinnie zaczyna. Zalotne spojrzenia, wodzenie wzrokiem za wybranką, pewność odwzajemnionych uczuć, wreszcie samotność we dwoje, na uboczu, z dala od zazdrosnych konkurentów...
A po miesiącu cały staw pełen jest maleńkich kaczuszek.

kaczuszki w Parku Krasińskich

wtorek, 15 maja 2007

Bywają niebieskie, różowe, białe, a nawet żółte. W języku angielskim ich nazwa niemal dokładnie odpowiada polskiej: "Forget-Me-Not". Ciekawe, kto od kogo ściągał.
Urocze są niezapominajki. Aż tak bardzo, że doczekały się swojego święta. Przypada właśnie dziś, 15 maja.

Myosotis

poniedziałek, 14 maja 2007

Delikatnie stawiałam stopy, starając się ominąć kępy kwitnących iglic i bodziszków. Nagle zatrzymałam się, z wrażeniem, że przed chwilą mój wzrok natrafił na coś innego, podobnego kształtem i kolorem, ale jednak różnego.
To było właśnie to. Mały liliowy kwiatek na łodyżce z pałeczkowatymi, niemal sukulentowymi listkami.

Spergularia rubra

niedziela, 13 maja 2007

Odkąd pamiętam, na początku maja zawsze zakwitało na różowo. Niewielkie drzewo, rosnące przy równie małej i wąskiej uliczce.
Przez pozostałą część roku nie jest mi tamtędy po drodze. Ale dla tego widoku zmieniam swoje przyzwyczajenia.

Crataegus media

sobota, 12 maja 2007

Szła Ewa wyboistą drogą, bramy raju oddalały się z każdym krokiem. Rzęsiste łzy płynęły jej z oczu, a tam gdzie spadły, zmieniały się w malutkie, białe, pachnące kwiatuszki.
Co takiego jest w konwaliach, że nikogo nie pozostawiają obojętnym?

Convallaria majalis

piątek, 11 maja 2007

W całym długim życiu nigdy nie miałam kurzajek. Z dzieciństwa pamiętam, że dopadały niemal wszystkich. Pozostawało mi tylko podziwiać palce koleżanek i po cichu zazdrościć, że one mają, a ja nie.
Dziś, w dobie przesadnej higieny, licznych wybielaczy i odplamiaczy, nikt się zapewne kurzajkami nie szczyci. Więc gdyby co, pamiętajcie - wystarczy je parę razy posmarować sokiem z jaskółczego ziela.

Chelidonium majus

czwartek, 10 maja 2007

Wysoka skarpa rzuca wokół głęboki cień. Na jej stoku ogromne drzewo. Stara się jak może, ale zbocze ogranicza rozrost na południe, do światła. Pozostał tylko kierunek północny, więc rośnie, rośnie... Tak intensywnie, że długa gałąź nie wytrzymuje obciążenia, pochylając się coraz bardziej w dół, ku ziemi.
Trawnik już blisko. Wreszcie można się oprzeć i rozkoszować nielicznymi promieniami słońca igrającymi na powierzchni liści.

liście na trawniku

środa, 09 maja 2007

Rozzieleniło się po ostatnich deszczach, wybujało, rozkwitło. Trawa przybrała soczysty wiosenny kolor. Wokół niebieszczą się niezapominajki, bielą konwalie, cis i modrzew na potęgę wypuszczają świeże igiełki.
Fiołki aż tak bardzo nie rzucają się w oczy. Ale są. Wszędzie. Wciąż je spotykam, w najbardziej niespodziewanych miejscach.

fiołek spotkany pod domem

wtorek, 08 maja 2007

Olbrzymie bezpańskie pole. Słońce praży i tak już wyschniętą ziemię. Susza. Kilka rachitycznych krzaków i parę młodych brzózek zapewnia zaledwie odrobinę cienia.
Lecz wystarczy zejść z udeptanej ścieżki, by dostrzec, że wiele roślin świetnie sobie radzi. Skąd biorą siły, by pięknie się zielenić? I kwitnąć na dodatek?

lilioworozowy

poniedziałek, 07 maja 2007

Patrząc z pewnej odległości, długo można by zgadywać, czemu miał służyć ten mały budynek, położony z dala od uczęszczanych szlaków i ludzkich siedzib. Wejście do lochów? Posterunek wojskowy w strategicznym punkcie? Tajemne miejsce schadzek?
Za czasów mojego dzieciństwa stanowił zaniedbaną ruinę. Teraz wygląda dużo lepiej. Lecz jedno się nie zmieniło - z otworu w ścianie wciąż wypływa świeża, czysta, źródlana woda.

źródło

Dla zainteresowanych - dokładna lokalizacja. Tu gdzie krzyżyk, na środku ekranu.

Tagi: Warszawa
19:16, radzido , widoki
Link Komentarze (2) »
| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...