piątek, 20 kwietnia 2007

Słabo wyglądają moje kaktusy na wiosnę. Od jutra przystępuję do wielkiej akcji przesadzania, z nadzieją na poprawę ich wyglądu i samopoczucia.
A tymczasem wspominam, jak wspaniale kwitła aylostera rok temu. Teraz na to się nie zanosi, jest smutna i przygaszona. Tak jak niemal cała reszta, poza pięknie pozieleniałą hoodią, energicznie wypuszczającą z siebie nowe kolce.

aylostera

czwartek, 19 kwietnia 2007

Jabłuszka, jabłuszka, komu różowiutkie jabłuszka? Wyglądają apetycznie. Jest ich tyle na gałązce, że tylko zrywać i jeść.
Irga pozioma szczególnie podoba mi się wiosną, gdy jej listki przybierają intensywnie zielony kolor. I jaka skuteczna w charakterze zapory przeciwko intruzom. Kolce to dobra rzecz.

Cotoneaster horizontalis

środa, 18 kwietnia 2007

Po popołudniowym deszczu ujrzałam dziś tęczę. Piękną, wielobarwną, zajmującą pół nieba. Zniknęła niemal tak szybko jak się pojawiła, lecz długo zachowam w pamięci ten widok.
Tak jak pamiętam pewną niezwykłą chmurę. Odbijała światło słońca, zachodzącego po drugiej stronie budynku. W jednej chwili rozproszyła chłodną szarość wieczoru. Wokół stało się jasno, ciepło i pomarańczowo.

chmura

wtorek, 17 kwietnia 2007

Wiele jest fiołków na świecie. Niektóre nawet, wbrew nazwie, bywają białe, żółte lub bordowe. Na przykład bratki, których o tej porze roku zatrzęsienie na miejskich klombach.
Jednak najładniejsze są fiołki w kolorze tradycyjnym. Takie jak ten, zadomowiony na parkowym trawniku. Fiołek pagórkowy?

Viola collina?

poniedziałek, 16 kwietnia 2007

Lubię chwasty. Jako osoba nieposiadająca ani ogrodu, ani nawet najmarniejszej działki, mogę sobie na to pozwolić. W niczym mi nie przeszkadzają. Najwyżej moim plecom, nienawykłym po długiej zimie do zginania się nad trawnikiem w poszukiwaniu miniaturowych roślin.
Na szczęście niektóre wyrastają na tyle wysoko, że niemal nie trzeba się schylać. Tak jak ten - starzec wiosenny.

Senecio vernalis

niedziela, 15 kwietnia 2007

Wiosenny spacer po parku. Wróble ćwierkają, kaczki pływają po stawie, kowaliki szaleją wśród traw. Nagle coś się wyłania zza pni bezlistnych jeszcze drzew. Wysokie na dwa piętra, rozłożyste, porażające bielą. Gipsowa makieta rzeźby początkującego surrealisty?
Bliższe spojrzenie wyjaśnia wszystko. To oficjalny Pomnik Bitwy o Monte Cassino. Wykonany z brązu.

pomnik Bitwy o Monte Cassino

sobota, 14 kwietnia 2007

Przeleciał z furkotem tuż obok mnie, wylądował na chodniku i rozłożył skrzydełka. Po chwili, jakby spłoszony swą odwagą, złożył je z powrotem - i już go nie było.
Nie udało mi się zrobić zdjęcia pierwszemu wiosennemu motylowi. Liliowe kwiatuszki z pobliskiego trawnika z niezmąconym spokojem obserwowały moje rozczarowanie.

liliowo

piątek, 13 kwietnia 2007

Kaktusa od początku hodowanego w mieszkaniu ciężko namówić do kwitnienia. Lecz jeśli nabyty okaz ma już zawiązki pączków, można liczyć na barwne kwiaty przez wiele kolejnych lat.
Nie zawsze się jednak udaje. W parę tygodni po zakupie ta mała rebucja wyglądała pięknie. Trzy miesiące później zupełnie zmarniała. Zostało po niej tylko to jedno zdjęcie.

rebutia

czwartek, 12 kwietnia 2007

Na samym środku poletka porośniętego gęstymi krzewami stoi sobie On. Okaz wyjątkowy. Dumnie rozkwitły, wyniosły, wybijający się ponad przeciętność.
W swoim świecie byłby królem, a tu? Tu jest tylko zagubionym, samotnym mleczem. Obcym wśród setek gałęzi kłującej irgi.

samotny mlecz

środa, 11 kwietnia 2007

Wszędzie ich pełno. Rozprzestrzeniają się w błyskawicznym tempie, zagarniając coraz to nowe tereny. Opanowały już dwa pobliskie parki, szturmem biorąc także i moje podwórko.
Z daleka wydawać się może, że nic się nie zmieniło. Że to mniszek, który o tej porze roku gromadnie zażółcał trawniki. Jednak nie, on niemal zniknął. Jest tylko to... coś.

żółty najeźdźca

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...