środa, 28 marca 2007

Zakwitły już forsycje. Na razie skromnie i nieśmiało, lecz przy tak pięknej pogodzie jaka panuje ostatnio, za parę dni całe krzaki z pewnością obsypią się złotem.
Widok rozwijających się kwiatków forsycji stanowił dla mnie zawsze pierwszą oznakę nadejścia prawdziwej wiosny. Przechodząc obok, pogłaskałam dziś żółty płatek. Na szczęście.

forsycja

poniedziałek, 26 marca 2007

Mój mały ulubieniec. Kupując go dwa lata temu nie zauważyłam, że w doniczce brak etykietki z określeniem gatunku. Do dziś nie wiem co to jest, poszukiwania w książkach i w necie nie przyniosły jednoznacznego rezultatu. Skłaniam się ku jednej z odmian mammilarii, lecz pewności nie mam.
A on pozostaje doskonale obojętny na problemy z ludzkim nazewnictwem. Spogląda ku słońcu, rośnie i pięknieje z każdym dniem wiosny.

kaktus bez nazwy

niedziela, 25 marca 2007

Była duża i ciemna. Nadciągała w szybkim tempie z południowego zachodu, wydając groźne pomruki. Zwiastun gwałtownej burzy, jakich wiele przeszło nad domem tamtego lata. Czy świeżo rozkwitłe, delikatne groszki ją przetrwają? Jeśli nie, pomyślałam, zachowam przynajmniej ich zdjęcie.
Groszki przeżyły ulewę i wichurę bez szwanku. A w aparacie pozostała najbardziej kiczowata fotka, jaką kiedykolwiek udało mi się zrobić.

groszki

sobota, 24 marca 2007

Z cisami jak z ludźmi. Są wśród nich panowie i panie. Nie mogąc się do siebie zbliżyć, z niecierpliwym drżeniem czekają na korzystny wiatr.
Ten pan cis jest osamotniony, żadnej partnerki w pobliżu. Na szczęście o tym nie wie, więc jak co roku szykuje się do akcji zapylania. Pełen nadziei na sukces.

cis

piątek, 23 marca 2007

Stellaria media - gwiazdnica pospolita. Miniaturowy chwast, który w ubiegłym roku przywędrował do skrzynek balkonowych razem ze świeżą ziemią. Zimę przetrwał w świetnej kondycji i już zdążył zakwitnąć. Jego białych kwiatuszków szukać trzeba niemalże z lupą - mają mniej niż pół centymetra średnicy.

gwiazdnica

czwartek, 22 marca 2007

Hoodia Gordonii. Kaktus o ponoć cudownych właściwościach odchudzających. Spożywanie go zmniejsza uczucie głodu i zapotrzebowanie na kalorie, o czym od wieków wiedzą tubylcy żyjący w okolicach Pustyni Kalahari. Jestem przekonana, że wszyscy z nich mają idealną sylwetkę.
Cóż, moja hoodia jest jeszcze zbyt malutka, by ją jeść. Za to jako pierwsza z całej hodowli wyczuła zbliżanie się wiosny. Już w połowie lutego.

hoodia

środa, 21 marca 2007

Zapach kwiatów akacji, brzęczenie trzmieli spijających nektar... Czy kiedyś powróci?

akacja

niedziela, 18 marca 2007
Ptaki za oknem śpiewają, a ja wciąż...
17:04, radzido
Link Dodaj komentarz »
1 ... 256
 
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...