czwartek, 11 maja 2017

Już przestałam wierzyć, że ją kiedyś spotkam.
Jednak, jak wiadomo, cuda się zdarzają.

Czyżby to była czeremcha..?

Zapach kwiatów poczułam z daleka. Podeszłam, zastanawiając się, dlaczego ich nigdy przedtem nie widziałam. Trudno w to uwierzyć, przecież pobliski park znam jak własną kieszeń, a te dwa drzewa rosną tu od lat, sądząc z ich wielkości. Stałam, wąchałam, fotografowałam - i w mojej głowie kiełkowało całkiem miłe podejrzenie. Czyżby to była czeremcha..?

poniedziałek, 08 maja 2017

By obiad stał się obiadem, nie może nas usłyszeć.
Należy więc do niego podchodzić na paluszkach.

pająk z rodziny worczakowatych (Gnaphosidae) i być może z rodzaju Drassyllus

Tego czarnego pająka o czerwonawych stopach spotkałam już dwa razy na murze pobliskiego kościoła. Należy do rodziny worczakowatych (Gnaphosidae) i być może do rodzaju Drassyllus. Najwyraźniej lubi to miejsce. Ściana budynku zapewne przypomina mu skalisto-kamieniste tereny, które są jego naturalnym środowiskiem życia.
Tekst o podchodzeniu na paluszkach to oczywiście żart. Z moich obserwacji wynika, że tego rodzaju pozycję pająki przyjmują, gdy czują się zagrożone.

piątek, 05 maja 2017

Ich panny są niezwykle wymagające.
Kawaler musi być jak malowanie.

Kaczka mandarynka, samiec

Kaczka mandarynka, samiec

Kaczka mandarynka to ptak pochodzący z Dalekiego Wschodu. W Europie nie był spotykany aż do XVIII wieku, gdy zaczęto go hodować ze względu na wyjątkową urodę samców. Hodowle już dawno odeszły w przeszłość, ale mandarynki tu i ówdzie zostały. I wciąż mają się dobrze.

wtorek, 02 maja 2017

Zdecydowałam się zajrzeć do nich po raz ostatni.
I to nie był zmarnowany czas.

magnolie z nowomiejskiego podwórka

magnolie z nowomiejskiego podwórka

magnolie z nowomiejskiego podwórka

magnolie z nowomiejskiego podwórka

Różowe magnolie bez żadnych strat przetrzymały najgorsze chwile. Gdy tylko aura zrobiła się nieco bardziej łaskawa, zdecydowały się wreszcie rozwinąć pąki. Byłam pod wrażeniem. I wciąż nie mogę do końca uwierzyć, że na zwyczajnym podwórku, niezbyt daleko ode mnie, rosną takie piękności.

piątek, 28 kwietnia 2017

Jestem już wielkim myśliwym.
Mamusia byłaby ze mnie dumna.

ślizgun (Philodromus sp.)

Ten młodziutki ślizgun właśnie upolował mszycę, tak samo dużą jak on. Nic dziwnego, że wyglądał na zadowolonego z siebie.

środa, 26 kwietnia 2017

Nie przejmują się pogodą.
Wyglądają jak zwykle.

ułudka wiosenna

Na ułudkę zawsze można liczyć. Widok jej niebieskich kwiatuszków stwarza przynajmniej chwilowe złudzenie, że z tegoroczną wiosną wszystko jest w porządku. 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Stoją tu jak wmurowane, drogę zastawiają.
No nic, jakoś prześliznę się dołem.

kowal bezskrzydły (Pyrrhocoris apterus)

Kowale bezskrzydłe połączone w pary to pospolity widok o każdej porze roku, a wiosną w szczególności. Nie lubią, gdy się je fotografuje, z reguły starają się uciec jak najszybciej. Ta dwójka zachowała się nietypowo, bo zastygła bez ruchu. Może dlatego, że trudno jest biec po nierównej, pionowej powierzchni muru. Parę mrówek zdążyło przejść pod spodem, zanim "tramwaj" znowu wyruszył.

sobota, 22 kwietnia 2017

Czekają. Bardzo długo czekają.
Chyba się nie doczekają.

magnolie

magnolie

W nieco dalszej okolicy odkryłam ostatnio kilka dużych magnoliowych drzew o ciemnoróżowych kwiatach. Wyglądają imponująco, najwyższe z nich sięga drugiego piętra. Na jego szczycie jest trochę rozwiniętych kwiatów, ale nie wyglądają dobrze, część płatków się odchyliła, część jest nadal stulona. Za to parkowe magnolie trwają od dłuższego czasu dokładnie w tym samym, na wpół rozkwitłym stanie. Te dwa zdjęcia zrobiłam w odstępie trzech dni:

magnolie 17.04.2017

magnolie 20.04.2017

Zastanawiam się, co zrobią magnolie, jeśli pogoda przez najbliższe dwa tygodnie utrzyma się taka jak teraz (na co się zanosi). Będą dalej czekać? Zrzucą pąki?

wtorek, 18 kwietnia 2017

Dlaczego one wszystkie tak okropnie się drą?
Przecież wcale nie chcę ich skrzywdzić.

kot na drzewie

Ptaki faktycznie wydzierały się wniebogłosy. Spojrzałam w górę. Na wysokości kilku metrów nad ziemią po gałęziach przechadzał się kot. Stojąca pod drzewem właścicielka bezskutecznie namawiała go do zejścia. Kot zupełnie nie zwracał na nią uwagi, zajęty fruwającymi atrakcjami. Jednak w końcu namowy musiały odnieść skutek, bo gdy wróciłam po godzinie, na podwórku panowała już cisza i spokój.

sobota, 15 kwietnia 2017

Żółto, żółto wszędzie.
To świętowania czas.

kwitnąca forsycja

kwitnący dereń jadalny

kwitnący bukszpan

Radosnych Świąt Wielkanocnych!

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...