wspomnienia

piątek, 23 stycznia 2009

Wiosny trwają tak krótko, a zimy wloką się niemożebnie.
Nie zgadzam się. Stanowczo protestuję.

widoczek wiosenny wygrzebany z archiwum :)

Gdyby ktoś przypadkiem zapomniał już, jak świat wygląda wiosną, to przypominam, że wygląda właśnie tak.

niedziela, 20 stycznia 2008

Było to dawno, dawno temu... Właśnie kupiłam aparat cyfrowy, więc wybrałam się na długi spacer po okolicy, żeby go wypróbować.
I tak trafiłam do Parku Traugutta.

Park Traugutta - lato 2005

Zdjęcie dedykuję uluru1, z nadzieją, że kiedyś też trafi w to miejsce.

piątek, 14 grudnia 2007

Od niepamiętnych czasów osłaniała okna przed palącymi promieniami letniego słońca. Zimą po jej gałęziach skakały wesoło ćwierkające sikorki. Na wiosnę synogarlice i sroki zakładały gniazda. W czerwcowe wieczory stada chrząszczy tańczyły pośród liści. Kwitła długo i obficie, przez wiele tygodni przyciągając chmary pszczół i trzmieli. I nieustannie pięła się do góry, ciekawa widoku po północnej stronie.

Nie ma jej już. Nie ma mojej akacji.

akacja 09.09.2007, nowa gałązka wyrastająca na łamiącym się konarze

akacja 14.12.2007 w trakcie wycinania, widok z okna na drugim piętrze

środa, 18 kwietnia 2007

Po popołudniowym deszczu ujrzałam dziś tęczę. Piękną, wielobarwną, zajmującą pół nieba. Zniknęła niemal tak szybko jak się pojawiła, lecz długo zachowam w pamięci ten widok.
Tak jak pamiętam pewną niezwykłą chmurę. Odbijała światło słońca, zachodzącego po drugiej stronie budynku. W jednej chwili rozproszyła chłodną szarość wieczoru. Wokół stało się jasno, ciepło i pomarańczowo.

chmura

piątek, 06 kwietnia 2007

Wielkanoc za progiem, a wiosna wciąż w powijakach. Mimo złocących się tu i ówdzie forsycji, bielejących drzewek owocowych i czerwonawych owadów przemykających wśród traw, w przyrodzie dominuje szarość. Czas więc na kolejne kolorowe wspomnienie.
Kilka lat temu zupełnym przypadkiem kupiłam nasiona nemezji. Okazały się wspaniałym nabytkiem. Niewielkie, różnobarwne, jakby akwarelą pomalowane kwiatki, towarzyszą mi od tamtej pory każdego lata.

nemezje

czwartek, 29 marca 2007

Pojawiła się znienacka dwa lata temu. Zakwitła, zanim zdążyłam zauważyć jej maleńkie listki w gąszczu innych roślin. Miniaturowe, niebieskie, niesłychanie liczne kwiatki podbiły moje serce. Lobelia.
Cieszyła oczy niemal do końca wyjątkowo ciepłego listopada. Potem nadeszło to, co musiało nadejść. Zmarzła i zwiędła. Już nie powróciła. 

lobelia

niedziela, 25 marca 2007

Była duża i ciemna. Nadciągała w szybkim tempie z południowego zachodu, wydając groźne pomruki. Zwiastun gwałtownej burzy, jakich wiele przeszło nad domem tamtego lata. Czy świeżo rozkwitłe, delikatne groszki ją przetrwają? Jeśli nie, pomyślałam, zachowam przynajmniej ich zdjęcie.
Groszki przeżyły ulewę i wichurę bez szwanku. A w aparacie pozostała najbardziej kiczowata fotka, jaką kiedykolwiek udało mi się zrobić.

groszki

środa, 21 marca 2007

Zapach kwiatów akacji, brzęczenie trzmieli spijających nektar... Czy kiedyś powróci?

akacja

| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...