Wpisy z tagiem: forsycja

piątek, 29 lipca 2016

Jeszcze niedawno byłam taka ładna. A teraz? Same gołe liście.
Hmm. Trzeba spróbować. Może coś da się zrobić. 

forsycja i jej czerwcowe niby-kwiatki

forsycja i jej czerwcowe niby-kwiatki

Krzewem, który wypuścił te dziwaczne niby-kwiatki, była zwyczajna i wszystkim dobrze znana forsycja. Natrafiłam na nią w pierwszej połowie czerwca. Nigdy dotąd nie zetknęłam się z podobnym zjawiskiem.

piątek, 03 kwietnia 2015

Tak długo czekały, że aż przeczekały.
I teraz mi ich żal.

forsycje osiedlowe

Forsycje pogardziły ciepłą marcową pogodą i zdecydowały się rozkwitnąć akurat wtedy, gdy nastały chłody, deszcze i wichury. Ich kwiatuszki, kojarzące się zawsze z radosnym nadejściem wiosny, wyglądają dziś na smutne i zziębnięte. Ale wszędzie jest żółto, a to w tej chwili najważniejsze. Wesołych Świąt!

czwartek, 24 lipca 2014

Gdy już przekwitną, przez wiele miesięcy tylko stoją i szumią.
I wyłącznie po deszczu są warte uwagi.

forsycja po lipcowej ulewie

forsycja po lipcowej ulewie

Pada ostatnio dużo, długo i rzęsiście. Niestety, rzadko potem ukazuje się słońce, a jeśli już, to najwyżej na krótką chwilę. W takiej właśnie krótkiej chwili zdążyłam sfotografować liście forsycji, rosnącej tuż pod moim domem.

sobota, 19 kwietnia 2014

Byłam absolutnie przekonana, że nie dotrwają.
A jednak nie miały z tym problemu.

forsycje wielkanocne, kwitnące już od miesiąca :)

Kolorowych, radosnych Świąt!

sobota, 22 marca 2014

Zawsze się zastanawiam: zdążą przed Wielkanocą czy nie?
A w tym roku zapomnę o nich zanim Wielkanoc nadejdzie.

forsycja osiedlowa 22.03.2014

Święta co prawda przypadają dość późno, dopiero w ostatniej dekadzie kwietnia. Jednak osiągnięcie forsycji i tak warte jest odnotowania. Rzadko się zdarza, by zaczynały kwitnąć aż tak wcześnie, równo z rozpoczęciem kalendarzowej wiosny.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Długo miałam nadzieję, że zażółcą się od stóp do głów.
Ale w tym roku nie było to przewidziane.

parkowa forsycja

Nie wiem, czy stało się tak na skutek bezśnieżnych mrozów, czy w efekcie niewłaściwego przycinania. W każdym razie tegoroczne forsycje mnie rozczarowały. Rośnie ich w mieście mnóstwo, widuję je co krok - i tylko nieliczne wyglądały wiosną tak, jak wyglądać powinny.

czwartek, 05 kwietnia 2012

Na razie zbyt dobrze im nie idzie.
Ale co się dziwić.

forsycje - początki kwitnienia

Już się nie mogę doczekać na kwitnące forsycje. Miałam nadzieję, że uda im się przed Wielkanocą, niestety... Póki co tylko nieliczne kwiatki zebrały się na odwagę.

piątek, 08 kwietnia 2011

Coś nowego pojawiło się na stale uczęszczanych trasach.
Trzeba to koniecznie zbadać. Może się siostrom przyda.

mrówki na forsycji

mrówki na wierzbie płaczącej

Mrówki to wyjątkowo pracowite stworzenia. A przecież wiosenne słońce tak kusi, żeby przysiąść gdzieś w kącie i powygrzewać się w jego promieniach.

niedziela, 27 marca 2011

Mówili mi, że o tej porze może być jeszcze trudno o jedzenie.
Tymczasem ledwo rozprostowałem skrzydła... a tu niespodzianka!

Fannia canicularis?

Tak oto moje forsycje nakarmiły pierwszą w tym roku domową muchę. To samiec z gatunku Fannia canicularis, jak podejrzewam. Objadł pyłek ze wszystkich kwiatków po kolei, zupełnie nie zwracając na mnie uwagi.

piątek, 25 marca 2011

W świecie zewnętrznym jeszcze długa przed nią droga.
A w wewnętrznym z wielką ochotą wyprzedziła swój czas.

forsycja domowa :)

Korzystając z akcji wiosennego przycinania żywopłotów, przyniosłam do domu parę uciętych gałązek forsycji. W cieple szybko jej poszło - zakwitła po trzech dniach.
Inspirację zaczerpnęłam z tego wpisu.

 
1 , 2
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Agregator Blogów Przyrodniczych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...